Zbigniew Herbert: Bezradność

 

Jeśli się okaże

że mój Premier

o dobrodusznej twarzy

opata dochodowego klasztoru

mnie naprawdę zdradził

powiedzcie co mam robić

co czynić wypada

 

Może Premier ma logoreę

to znaczy bez ustanku mówi

sam nie wiedząc do kogo

to bardzo przykra neuroza

nie wolno karać chorego

 

powierzył tajemnicę

najbliższemu przyjacielowi

ludzie prawi

widzą wokół siebie

tylko ludzi prawych

to może naiwne

ale sympatyczne

 

w przypadku jeśli działał

w złej wierze

mogę go wyzwać

na ubitą ziemię

 

ale tutaj nigdzie

nie ma ubitej ziemi

 

trudno wykonać

patetyczny gest

Eugeniusza Oniegina

zapadając się

po kolana

po szyję

w błoto

29 grudnia 1995
wg "Dziennik Bałtycki" z dn 12.01.1996



Autograf Zbigniewa Herberta
kartka pocztowa z dnia 24.03.1997


POWRÓT